EURGBP

Ichimoku: kup, odwróć, sprzedaj – EURGBP

Ciekawy rozwój sytuacji, zwłaszcza że zanim wystąpił nie pomyślałbym nawet o mojej zdolności do podjęcia takiej decyzji „w trakcie” – w roli głównej eurofunt.

buy eurgbp => sell 21/01/2019 – otwarte

Operację zacząłem od monitorowania na H1, którego miałem używać do podejmowania decyzji – musiałem to podejście jednak zrewidować po doświadczeniach z poniedziałku. Nie jestem w stanie śledzić w sensowny sposób wykresów godzinnych kiedy jestem w pracy – decyzje są obarczone zbyt dużym marginesem błędu. Dlatego powrót do pierwotnie zakładanego H4 jako głównego wykresu, ale z H1 i M15 w formie wspomagających decyzję – głównie pod kątem korekt i „respektowania” poziomów S/R.

Otwarcie kupna: Rozpoczęcie transakcji „w chmurze” jest niezgodne z zasadami strategii, podobnie zresztą jak granie na H1 ale oczywiście „jestem mądrzejszy”. Nieważne że ruch jest już dość długi i właściwy moment raczej przeminął – Chikou przy chmurze, sama cena wewnątrz Kumo, ale opór przebity więc czemu nie? Otwieram buy…

Otwarcie wewnątrz Kumo…

Pomyliłem kierunek? Bardzo ładnie wybrałem górkę, ale nie w „moją” stronę – teoretycznie jestem już bardzo blisko Kijun który powinien być moim stopem: nie wygląda to zbyt dobrze (Kumo przecież było i jest spadkowe!)

Kijun to linia stopu / ryzyka

Zamrożenie: Wracam na wykres H4, a tam również Kumo spadkowe, moje wejście świetne gdyby odwrócić kierunek na sprzedaż. Świeża H4 rysuje się już pod Tenkan, wszystko wskazuje na koniec korekty – otwieram przeciwną pozycję 1:1 i patrzę na rozwój sytuacji.

Odwrócenie pozycji – zamrożenie

Realizacja straty: Ustawiłem delikatny TP na stratnym longu, ale jak na to patrzę teraz nie miał on żadnego sensu – byłbym podobnie stratny na shorcie w takim scenariuszu plus bez pozycji długiej. Kijun H1 wielokrotnie przebity, S/R działa już przeciwko mojemu longowi, Tenkan też już spadkowy – zamykam pierwotną pozycję (buy) ze stratą i zostawiam shorta (sell).

Tnij straty póki możesz…

Realizacja zysku: dobrze że zdążyłem się pozbyć pierwotnej pozycji, z tej racji postanowiłem „odzyskać” trochę środków zamykając połówkę shorta. Zwłaszcza, że nie czułem się zbyt pewnie będąc „w chmurze” na H1, mimo tego że już byłem na 99% zdecydowany opierać się tylko na H4. Odbicie od dołu Kumo jednak miało dla mnie wysokie prawdopodobieństwo, a nie chciałem zostać wyrzucony z niczym po raz drugi.

Stop na noc: chciałem spokojnie pospać więc postawiłem fizycznego stopa, ale jak teraz na niego patrzę to w sumie w tym miejscu mógłby mi bardziej zaszkodzić niż pomóc (stop gunning vs bardzo duży negatywny ruch) – teoretycznie był nad poprzednim knotem, S/R tygodniowym i Tenkan H4. Różowy S/R to dół Kumo na H1 – na noc zostałem dokładnie „pośrodku” czyli w dość niekomfortowej sytuacji.

Piramida #1: Kumo spadkowe, cena pod nim, Chikou pod ceną, S/R dzienny przebity, Tenkan spadkowe – dorzucam do pieca! Na tym etapie nie miałem jeszcze przemyśleń, które zaraz do mnie dotrą odnośnie wielkości pozycji więc otworzyłem „podwójną” z częściowym TP dla jednej z nich. Swoją drogą byłem w trakcie lektury „Poradnika spekulanta” Van K. Tharpa i akurat postfactum dotarłem do punktów o zarządzaniu wielkością pozycji.

Zburzenie piramidy #1: Potraktowałem dzienny S/R jako linię obrony, ale została ona przebita – co prawda bardzo delikatnie ale konsekwentnie przez noc cena się podnosiła. Martwiłem się, że ta podwójna pozycja w przypadku niekorzystnego ruchu „zdmuchnie” jakikolwiek zysk nawet nie docierając do Kijun na H4. Zrezygnowany zamknąłem to podejście do budowy piramidy.

Piramida #2: Czas (zresztą niedługi) pokazał, że byłem zbyt nerwowy – nie poczekałem nawet na zamknięcie trzeciej „nocnej” H4. Dłuższą chwilę zajęło mi zebranie odwagi na kolejne podejście do piramidy. Tym razem otwarłem już w stosunku 1:1 do początkowej – w efekcie dużo łatwiej było nad sobą panować, żeby wyjść na zero: teraz potrzebowałbym ruchu przeciwnego do połowy odległości między pozycjami. Duży margines, co więcej w okolicach Kijun więc zgodnie ze strategią.

Piramida #3: tym razem noc była bardziej dynamiczna, korekta również, ale byłem już lepiej przygotowany. Poczekałem do połowy H4 (~2 godziny), sprawdziłem jakość obrony dziennego S/R na H1 i M15 a następnie dodałem do piramidy – nadal 1 jednostkę.

Podsumowanie tygodnia: jest to najdłużej trwająca transakcja do tej pory (5 doby), przyszły tydzień ma parę punktów zwrotnych które mnie martwią. W poniedziałek ECB o 15:00, a we wtorek brytyjski parlament o Brexicie ~20:00 – jeszcze nie podjąłem decyzji czy wyjść przed tymi wydarzeniami czy pozwolić na rozwój sytuacji.